2008-07-02 09:32:51 >> dadi czita i moje
Julka mówi coraz więcej. dziś rano zapytałam się jej, gdzie jutro jedzie, a ona na to "moje", czyli morze. a wczoraj wieczorem mówiła "dadi czita", czyli że Krzyś czyta jej bajeczkę. fajnie słyszeć, jak ona mówi.
odkądjesteśy w domu, przestała się w nocy budzić z płączem, widzę postępy w mowie, rozumieniu, nawet powoli zaczyna wołać, gdy narobi do pampersa. nie wiem, co się tu działo, podczas gdy w pracy byłam, ale chyba nic dobrego, skoro wystarczył tydzień, żeby dziecko było spokojniejsze i bardziej chłonne nauki... skomentuj (0) 2008-07-01 07:44:18 >> z nutką sceptycyzmu?
już tydzień wakacji zleciał. nic ciekawego nie robiliśmy, trochę się byczyliśmy po tym zakichanym remoncie. za dwa dni wyjeżdżamy na wczasy. ciekawe, jaka będzie pogoda. wczoraj Natalka zafarbowała mi włosy.
dostałam list. nie chciałam go wogóle otwierać, ale jakoś mnie skusiło. błaga mnie o wybaczenie i żebym go odwiedziła. nie chcę, nie potrafię mu wybaczyć i nie chcę go nawet widzieć. nie odwiedzę go... Julka zna kilka nowych słów: "pupa", "diebo", "ulka", ale to ostatnie tylko raz się udało od niej wyciągnąć... spotkałam się kilka dni temu ze Sławkiem z liceum. móił o jakimś spotkaniu klasowym. wątpię, żeby takowe doszło do skutku. zanim oni się zejdą, to już nas emerytura zastanie. w niedzielę odbębniłam spotkanie z Anią. standardowa, szybka wizyta, cztery oficjalne słowa, sztuczny uśmiech i obowiązkowy prezent. nic ciekawego... skomentuj (1) 2008-06-24 16:19:56 >> dzień ojca...
wreszcie wakacje. trochę spokoju. odpoczywamy w czystym i pięknym mieszkanku. wkrótce wyjazd na wczasy. szkoda tylko, że znowu czeka mnie niepewność co do przyszłego roku szkolnego. ciekawe, kiedy sprawa się wyjaśni. skomentuj (0) 2008-05-27 14:31:18 >> pierwszy krok
nowy blog. przynajmniej mogę szczerze o wszystkim pisać. żadnych ściem ani spekulacji... no więc witam :)
skomentuj (0) |
|
|||||||